Na konsultacji często słyszę: „mam cellulit, nic nie pomaga". Kiedy pytam, co było próbowane, okazuje się, że to były rzeczy skuteczne – tylko na inny rodzaj cellulitu niż ten, który widzę. Kremy drenażowe na cellulit włóknisty nie zadziałają. Dieta na cellulit wodny też nie. Zanim cokolwiek zaproponuję, muszę wiedzieć, z czym mam do czynienia – i chcę, żebyś Ty też to wiedziała.
Skąd bierze się „skórka pomarańczowa"
Pod skórą właściwą leży tkanka tłuszczowa podzielona na komory pionowymi pasmami tkanki łącznej – przegrodami, które łączą skórę z powięzią mięśni. U kobiet te przegrody biegną prostopadle do skóry (u mężczyzn – skośnie, krzyżowo, dlatego cellulit u nich prawie nie występuje). Kiedy komory tłuszczowe się powiększają albo przegrody sztywnieją i skracają, tłuszcz wypycha skórę między przegrodami, a przegrody ciągną ją w dół. Efekt: wgłębienia i wybrzuszenia. Ta budowa jest wspólna dla wszystkich kobiet – różnica polega na tym, co dokładnie się w niej dzieje.
Cellulit wodny
Przyczyną jest zatrzymanie płynu w przestrzeniach międzykomórkowych – słabe krążenie żylne i limfatyczne, siedzący lub stojący tryb życia, hormony, sól. Skóra jest blada, chłodna, miękka, często opuchnięta wieczorem; nierówności widać głównie przy ściśnięciu i nasilają się przed miesiączką. Częsty u szczupłych osób i najczęstszy w ogóle. Reaguje najszybciej: drenaż, ruch, zmiana nawyków dają widoczny efekt w kilka tygodni – i równie szybko wraca, jeśli przyczyna zostaje.
Cellulit tłuszczowy
Tu problemem jest objętość komór tłuszczowych. Skóra jest miękka, ciepła, nierówności widać w pozycji stojącej bez ściskania, a fałd jest gruby i „gąbczasty". Towarzyszy nadwadze, ale nie tylko – lokalne złogi na udach i pośladkach są u kobiet fizjologiczne i występują też przy prawidłowej wadze. Reaguje na redukcję tkanki tłuszczowej (dieta, ruch) i na zabiegi aktywujące lipolizę, ale wolniej niż wodny, bo adipocyty oddają tłuszcz niechętnie.
Cellulit włóknisty
Najbardziej utrwalony. Przegrody tkanki łącznej zgrubiały, skróciły się i zesztywniały – czasem po latach cellulitu tłuszczowego, czasem z powodu glikacji kolagenu, wieku, braku ruchu. Skóra jest twarda, zbita, chłodna, przy ściśnięciu bolesna; wgłębienia są głębokie, widoczne w każdej pozycji, mogą pojawić się guzki wyczuwalne pod palcami. Nie reaguje na dietę (tłuszcz nie jest głównym problemem), nie reaguje na drenaż (woda też nie). Reaguje wyłącznie na mechaniczne rozluźnienie i przebudowę włókien – i to powoli.
Większość kobiet ma postać mieszaną: wodny na łydkach, tłuszczowy na udach, początki włóknistego na pośladkach. Dlatego oglądam każdą partię osobno.
Cztery stopnie i test uszczypnięcia
Niezależnie od rodzaju, cellulit ocenia się w czterech stopniach (skala Nürnbergera-Müllera). Podstawą jest test uszczypnięcia: chwytasz fałd skóry na udzie między kciuk a palce i ściskasz.
- Stopień 0: skóra gładka na stojąco i przy ścisku.
- Stopień I: gładka na stojąco, nierówności widoczne dopiero przy ścisku.
- Stopień II: nierówności widoczne na stojąco bez ścisku, znikają na leżąco.
- Stopień III: nierówności widoczne w każdej pozycji, guzki wyczuwalne, możliwa bolesność.
Stopień mówi o zaawansowaniu, rodzaj – o mechanizmie. Wodny II stopnia i włóknisty II stopnia wyglądają na zdjęciu podobnie, ale wymagają innego planu.
Co na który działa
Endermologia LPG działa na wszystkie trzy, ale innym mechanizmem i w innym tempie. Przy cellulicie wodnym główną rolę gra drenaż: głowica przyspiesza odpływ limfy, obrzęk znika po kilku zabiegach, a seria 10 zabiegów plus zmiana nawyków (ruch, woda, mniej soli) utrwala efekt. Przy tłuszczowym zasysanie fałdu stymuluje adipocyty do uwalniania tłuszczu, ale tłuszcz trzeba potem spalić – endermologia bez ruchu i deficytu energetycznego da poprawę jakości skóry, nie zmniejszenie objętości. Realny plan to 12–15 zabiegów w połączeniu z aktywnością. Przy włóknistym endermologia jest jedną z niewielu metod nieinwazyjnych, które mechanicznie rozciągają i rozluźniają zesztywniałe przegrody, a jednocześnie stymulują fibroblasty do produkcji nowego, elastycznego kolagenu. To najdłuższa praca – 15–20 zabiegów, wyższe parametry, a efekt jest wyraźny, ale nie oznacza powrotu do stopnia 0.
Czego endermologia nie zrobi w żadnym rodzaju: nie zastąpi diety przy dużej nadwadze, nie usunie tłuszczu w sensie liposukcji i nie zadziała trwale bez podtrzymania.
Dlaczego to nie jest kwestia wagi
Cellulit ma około 90% kobiet po okresie dojrzewania, niezależnie od wagi, bo jest konsekwencją kobiecej budowy tkanki podskórnej i działania estrogenów, a nie „za dużo jedzenia". Odchudzanie może poprawić cellulit tłuszczowy, pogorszyć wygląd wodnego (skóra staje się luźniejsza) i nie zrobić nic z włóknistym. Dlatego pierwsze pytanie na konsultacji nie brzmi „ile ważysz", tylko „pokaż mi, jak wygląda fałd na udzie". Od tego zaczyna się plan, który ma szansę zadziałać.
Pytania, które słyszę najczęściej
Czy cellulit włóknisty da się cofnąć całkowicie?
Realnie: znacząco poprawić, nie wyzerować. Zesztywniałe przegrody da się rozluźnić i przebudować, ale ich pierwotna architektura zostaje. Uczciwy cel dla III stopnia włóknistego to II, dla II – I; do tego gładsza, cieplejsza, mniej bolesna skóra.
Czy picie wody pomaga na cellulit wodny?
Paradoksalnie tak. Odwodniony organizm zatrzymuje wodę „na zapas"; regularne picie sygnalizuje, że nie musi. Woda sama nie usunie cellulitu, ale bez niej drenaż – ręczny czy mechaniczny – działa gorzej.
Czy sport pogarsza cellulit?
Nie, ale niektóre formy mogą go czasowo uwidocznić: intensywny trening siłowy nóg zwiększa objętość mięśni pod tkanką tłuszczową, a bieganie bez regeneracji nasila obrzęk. Docelowo ruch poprawia każdy rodzaj cellulitu – endermologia pomaga tkance nadążyć.
Nie wiesz, który to u Ciebie?
Ocena rodzaju i stopnia cellulitu zajmuje kilka minut na pierwszej wizycie. Od niej zależy, czy zaproponuję Ci 10 zabiegów, 15 – czy powiem, że endermologia to nie to.