W ofertach gabinetów „depilacja laserowa" bywa nazwą dla dwóch różnych technologii. Klientki przychodzą do mnie po serii ośmiu zabiegów, po której włosy wróciły, i dopiero na konsultacji okazuje się, że były to zabiegi IPL. Nie chcę mówić, że IPL nie działa – ma swoje zastosowania. Ale to nie jest laser, a różnica jest fizyczna, nie marketingowa.
Światło: jedna fala kontra całe widmo
IPL (Intense Pulsed Light) to lampa błyskowa. Emituje szerokie widmo światła, mniej więcej od 500 do 1200 nm, a filtry odcinają część zakresu. W jednym błysku jest więc światło o wielu długościach fali naraz, rozproszone, o różnej głębokości wnikania.
Laser diodowy emituje światło spójne o jednej, ściśle określonej długości fali. Medilase Pro ma cztery diody: 755, 808, 940 i 1064 nm. W danym zabiegu wybieram jedną albo kombinację – ale zawsze wiem dokładnie, jakie światło trafia w skórę i co ono w niej zrobi.
IPL to reflektor, który oświetla wszystko po trochu. Laser to wskaźnik, który trafia w jedno miejsce z pełną energią.
Głębokość i selektywność
Mieszek włosowy, który trzeba uszkodzić, leży 2–5 mm pod powierzchnią skóry – głębiej na nogach i plecach, płycej na twarzy. Światło o długości fali 808 nm wnika na tyle głęboko, żeby tam dotrzeć, i jest jednocześnie dobrze pochłaniane przez melaninę. W IPL tylko część widma ma te właściwości: krótsze fale zatrzymują się w naskórku i nagrzewają skórę zamiast włosa, dłuższe są słabo pochłaniane. Znaczna część energii błysku idzie więc na marne – albo gorzej, w niewłaściwe miejsce.
Praktyczny skutek: żeby dostarczyć do mieszka taką samą ilość ciepła, IPL musi wysłać więcej energii łącznie, z czego większa część trafi w skórę. Stąd większe ryzyko podrażnień przy porównywalnej skuteczności – albo niższa skuteczność przy porównywalnym bezpieczeństwie.
Typ skóry i bezpieczeństwo
Im ciemniejsza skóra, tym więcej melaniny w naskórku i tym mniejszy kontrast między włosem a otoczeniem. IPL, którego widmo obejmuje fale silnie pochłaniane przez melaninę, jest przy fototypach IV–VI ryzykowny i większość producentów wprost go w tym zakresie wyklucza. Laser diodowy z falą 1064 nm – słabiej pochłanianą przez melaninę, a więc mniej nagrzewającą naskórek – pozwala bezpiecznie pracować przy ciemniejszej karnacji. Nie oznacza to, że fototyp nie ma znaczenia: oznacza, że mam narzędzie, którym mogę się do niego dostosować.
- Fototyp I–III (jasna i średnia skóra): IPL i laser są możliwe; laser daje przewidywalniejszy wynik.
- Fototyp IV (śniada): IPL na granicy bezpieczeństwa; laser 808 lub 940 nm z niższą energią, dłuższym impulsem.
- Fototyp V–VI: IPL odradzam; laser 1064 nm po próbie.
Liczba zabiegów i trwałość
Oba systemy działają tylko na włosy w fazie anagenu, więc oba wymagają serii. Różnica jest w tym, ile mieszków w każdej wizycie zostaje trwale uszkodzonych. Przy laserze diodowym dobrze dobranym do skóry i włosa większość klientek widzi wyraźną redukcję już po 2–3 zabiegach, a seria zamyka się w 6–8 wizytach na typowych partiach. Przy IPL serie bywają dłuższe, a efekt częściej polega na osłabieniu i rozjaśnieniu włosa niż na jego eliminacji – dlatego po roku od zakończenia serii IPL częściej słyszę „wszystko wróciło".
Nie jest to reguła bez wyjątków. Osoba z jasną skórą i grubym, ciemnym włosem może mieć dobre efekty IPL. Ale to najlepszy możliwy przypadek dla tej technologii, a dla lasera – przypadek zwyczajny.
Urządzenia domowe
Prawie wszystkie „depilatory laserowe" do użytku domowego to urządzenia IPL o energii kilkukrotnie niższej niż gabinetowe, bo muszą być bezpieczne bez nadzoru. Działają w sensie osłabiania włosa przy regularnym, wielomiesięcznym stosowaniu. Nie są alternatywą dla serii w gabinecie – są raczej alternatywą dla golenia co dwa dni. Jeżeli masz takie urządzenie i myślisz o zabiegach u mnie, odstaw je na co najmniej 4 tygodnie przed pierwszą wizytą: chcę widzieć włos w jego naturalnym stanie, żeby dobrze dobrać parametry.
Jak sprawdzić, czym Cię depilują
Zapytaj o nazwę i model urządzenia, a potem sprawdź kartę producenta. Jeśli w opisie pojawia się „szerokie spektrum", „światło pulsacyjne", zakres w rodzaju „530–1200 nm" albo skrót IPL, SHR, E-light, AFT – to lampa. Laser diodowy będzie miał podane konkretne długości fali: 808 nm, 755/808/1064 nm i tak dalej. Zwróć też uwagę na głowicę: w laserze diodowym jest to zwykle mała, chłodzona szafirowa końcówka, którą kosmetolog przesuwa lub przykłada punkt po punkcie; w IPL – większe okienko z filtrem, często z żelem.
U mnie pracuję Medilase Pro – laserem diodowym z czterema falami i chłodzeniem kontaktowym do −16 °C. Na konsultacji pokazuję urządzenie, tłumaczę, którą falę i dlaczego wybieram do Twojej skóry, i robię próbę na kilku impulsach. Jeśli chcesz porównać z czymś, co już przeszłaś – przynieś zdjęcia lub nazwę urządzenia, porozmawiamy konkretnie.
Pytania, które słyszę najczęściej
Czy po serii IPL laser diodowy jeszcze zadziała?
Tak, jeśli włos ma nadal pigment. IPL często osłabia i rozjaśnia włos, nie usuwając mieszka – taki włos reaguje słabiej, ale nadal reaguje. Na konsultacji oceniam grubość i kolor odrostu i mówię, czego się spodziewać.
Czy laser aleksandrytowy jest lepszy od diodowego?
To laser o fali 755 nm – świetny na jasną skórę i ciemny włos, ale ryzykowny przy śniadej. Medilase Pro ma tę samą falę 755 nm w zestawie obok 808, 940 i 1064 nm, więc nie muszę wybierać między urządzeniami – wybieram falę pod skórę.
SHR to laser?
Zwykle nie. SHR (Super Hair Removal) to tryb pracy – wiele słabszych impulsów w ruchu zamiast pojedynczych mocnych – i stosują go zarówno urządzenia IPL, jak i lasery diodowe. Sama nazwa nie mówi, czym Cię depilują; decyduje źródło światła.
Masz za sobą serię IPL bez efektu?
To częsta historia. Przyjdź na konsultację – sprawdzę, czy włos nadal ma pigment, na który laser diodowy zareaguje, i zaproponuję realny plan.