Pytanie o utrzymanie efektu pada zwykle przy dziesiątej wizycie i jest najlepszym pytaniem, jakie można zadać - bo od odpowiedzi zależy, czy dwanaście zabiegów było inwestycją czy epizodem.
Co zostaje, a co wraca
Zmiana struktury skóry zostaje najdłużej. Nowy kolagen, którego produkcję pobudziła seria, dojrzewa jeszcze tygodniami po ostatniej wizycie i nie zniknie z dnia na dzień - poprawa gęstości i sprężystości utrzymuje się kilka miesięcy, a przy dobrej pielęgnacji dłużej.
Efekt drenażu jest odwrotny: działa natychmiast i wraca do punktu wyjścia najszybciej. Jeśli przyczyną zastoju jest praca stojąca albo osiem godzin przy biurku, obrzęk wraca w ciągu jednego do trzech tygodni po zakończeniu serii. Nie jest to porażka zabiegu - to konsekwencja tego, że przyczyna nie zniknęła.
Jak często na podtrzymanie
- Przy skłonności do obrzęków – jedna wizyta czterdziestominutowa w miesiącu. To rytm, który utrzymuje nogi w stanie osiągniętym po serii.
- Przy celu „jakość skóry” – jedna wizyta na sześć do ośmiu tygodni.
- Przy pracy stojącej – czasem dwie wizyty w miesiącu w okresie letnim, gdy zastój jest większy.
- Po ciąży i po dużej redukcji masy – warto dokończyć pełną serię, zanim przejdziemy na podtrzymanie.
Cztery nawyki, które robią różnicę
Powtarzam je na każdej wizycie, bo bez nich seria jest wydatkiem, a nie zmianą. Woda: bez nawodnienia limfa nie płynie, a odprowadzony płyn nie ma jak opuścić organizmu. Ruch łydek: dwie minuty wspięć na palce co godzinę uruchamiają pompę mięśniową skuteczniej niż jeden trening w tygodniu.
Zmiana pozycji: przy pracy siedzącej wstanie na minutę co pół godziny, przy stojącej - przeniesienie ciężaru i krótki spacer. Nogi w górę: kwadrans wieczorem z nogami wyżej niż serce daje efekt, który widać na porannym obwodzie kostki.
Zabieg przywraca obieg. Nawyki decydują o tym, czy zostanie przywrócony na tydzień, czy na rok.
Co się dzieje przy dłuższej przerwie
Po trzech–czterech miesiącach bez zabiegów tkanka wraca do stanu wyjściowego w części dotyczącej drenażu, ale nie w części dotyczącej skóry. To znaczy, że przy powrocie po pół roku nie zaczynamy od zera: skóra jest w lepszym punkcie, a serię można skrócić do sześciu–ośmiu wizyt zamiast dwunastu.
Przy przerwie rocznej i dłuższej zwykle wracamy do pełnej serii. Nie z powodu polityki gabinetu, ale dlatego, że kolagen, którego produkcję pobudziliśmy, przez ten czas zdążył się przebudować.
Podejście sezonowe
Wiele klientek wybiera model sezonowy: seria dwunastu zabiegów w okresie od stycznia do maja, potem podtrzymanie raz w miesiącu przez lato, przerwa na jesień i powrót zimą. Ma to sens praktyczny - obrzęki są największe w upale, a jesień i zima to naturalny czas na pracę nad jakością skóry.
Model odwrotny - seria w lecie - też się zdarza, zwłaszcza przy pracy stojącej, gdzie w upale ciężkość nóg jest najbardziej dokuczliwa. Nie ma tu jednej dobrej odpowiedzi; ważne, żeby rytm wynikał z Twojego kalendarza, a nie z terminarza gabinetu.
Jak sprawdzić, czy efekt się utrzymuje
Mierzę obwody na pierwszej wizycie, w połowie serii i po jej zakończeniu - zawsze wieczorem, bo poranny pomiar nie pokazuje obrzęku. Te trzy liczby są jedynym uczciwym sposobem oceny, bo pamięć wzrokowa przy stopniowej poprawie jest zawodna.
Przy podtrzymaniu wystarczy pomiar raz na kwartał. Jeśli obwody rosną, zmieniamy rytm wizyt albo szukamy przyczyny gdzie indziej - czasem to nowe leki, czasem zmiana pracy, czasem lato.
Ceny
Endermologia - ciało, 40 min
jedna do dwóch partii lub drenaż
150 zł
Endermologia - ciało, 60 min
dwie partie w jednej wizycie
210 zł
Endermolift - twarz i szyja
endermologia twarzy
120 zł
Kombinezon zabiegowy
jednorazowo, zostaje Twoją własnością
50 zł
Ceny za jeden zabieg, regularne. Efekty są indywidualne. Więcej o endermologii i pełny cennik.
Najczęstsze pytania
Po serii przechodzimy na jedną wizytę w miesiącu.
Ustalimy rytm podtrzymania dopasowany do tego, co u Ciebie wraca najszybciej - obrzęk czy jakość skóry.